Invitro – przestępstwo przeciwko definicji człowieczeństwa

Posted: Październik 31, 2012 in NWO, Polska, Syjonizm, Wake Up
Tagi: , , , , , , , , ,

Definicja człowieczeństwa obejmuje również fakt jego poczęcia poprzez naturalna formę zapłodnienia.

(interakcja kobiety, mężczyzny, duszy, natury oraz miłości jako czynnika determinującego)

Jaką!? Jaką, mamy pewność,że zapłodnienie poza ustrojowe jest formą poczęcia człowieka?!

Nie pisze tutaj o samym akcie profanacji aktu poczęcia jako świętości rytualnej i gatunkowej.

Invitro jako forma genetycznej manipulacji przydziela matce role (formę-matki demona-lilith) inkubatora istoty pozbawionej duchowości i w większości przypadków niebędącej już człowiekiem poprzez dokonane na niej manipulacje genetyczne jeszcze w fazie komórkowej, co pomoże zmienić w przyszłości definicje człowieczeństwa i wprowadzić podgatunki ludzkiego rodzaju…

Jaką mamy pewność czy istoty te poprzez swoje pokrewieństwo z bezdusznymi demonami nie zajmą miejsca ludzi w procesie zarządzania zasobami ludzkimi? Lub też nie staną się elementem zastępczym wyniszczonego genetycznie gatunku ludzkiego na poziomie prac niewolniczych wykonywanych na zlecenie tajnych bractw…?!

Jaką mamy pewność czy wielogatunkowość rodzaju ludzkiego nie prowadzi do kanibalizmu rytualnego, pedofilii rytualnej i form ofiarnych składanych w postaci ludzi czystych gatunkowo?

Już dziś „postępem” i „oświeceniem” nazywa się walkę z Polskością, narodowościami rdzennymi, religiami pozbawionymi cech okultyzmu,co nosi znamiona wspomnianego wyżej „postępu”, „wartości ” godnej przyszłości, jednocześnie nazywając rasizmem i antysemityzmem walkę z syjonizmem i multikulturowością niezgodną z tradycja narodową i suwerrenością wewnętrzną wielu państw…

Mamy być tolerancyjni wobec zła i przemocy, bezwartościowych form demoralizacji i deprawacji społecznej…
Oświecenie w ustach satanistów (możecie ich też nazwać demokratami, socjalistami, liberałami,masonami syjonistami…) to nie jest forma oświecenia (duchowego) mistycznego opartego na zgodności człowieka z naturą i człowieka z wielowątkowością jego istnienia, ale jest formą zmiany świadomości ludzkiego myślenia poprzez uwstecznienia moralne nazwane moda, postępem, technokratyzacją i humanizmem…

Pierwszym etapem oświecenia w wymiarze okultystycznym jest zaślepienie – dokonuje tego każdy, kto spojrzy w słońce, pseudo Boga, naukę… Podążając za promieniami oślepiającego (ciekawość, chciwość, nakaz, tradycja…) go słońca wierząc w obietnice życia wiecznego, awansu społecznego (sztucznie utworzonej drabiny hierarchicznej) poprzez podporządkowanie religi, pracy, systemowi, mamonowi…

Każdy zaślepiony staje się w procesie indoktrynacji psychologicznej (opętanie) ślepcem, który nie zauważa już zmroku i ciemności własnej pustej już przenicowanej duszy…

Taki jest koszt oświecenia w wymiarze okultystycznym.

Godząc się na invitro, genetyczne formy manipulacji genami i komórkami odbieramy sobie duchowość kosztem mamienia dobrami doczesnymi…

Jest to forma demonizmu uwspółcześnionego gdzie bajka, magia i fantazja stają się faktem namacalnym…

Dostaliście dowód istnienia ciemnej strony zatracając wiarę na rzecz iluzji prowadzącej wprost do kresu człowieczeństwa…

Zostaliście ostrzeżeni
To już się wydarzyło, wydarza i będzie wydarzało…

Invitro nie jest wartością,nie jest metodą, nadzieją…
Jest kolejną formą deprawacji, której poprzez manipulacje sami zapragnęliście…
Mając możliwość skorzystania z przemilczanych naturalnych metod poczęcia…
Pytaniem nie jest, co maja zrobić kobiety bezpłodne, ale dlaczego są one bezpłodne?
Dlaczego genetyka i badania profilaktyczne, chemia i leki wpływają na choroby i ułomności prowadzące do bezpłodności…
Dlaczego kobiety żyjące poza indoktrynacją medyczna, badaniami profilaktycznymi w zgodzie z natura i zasadami pierwotnymi potrafią same zadbać o procesy związane ze swoją płodnością?! Dlaczego w krajach trzeciego świata tylko 0,05% kobiet jest niepłodnych z powodów naturalnych?!
Odpowiedzcie sobie sami na te pytania…

Zapominacie o prawdziwej nauce, sztuce, rozrywce, wartościach, zasadach…
Idziecie patrząc w słońce … mogąc patrzeć w siebie.

Wojciech Dydymus Dydymski

Fragment książki Alchemia Ducha – kiedy zaciera się granica pomiędzy dobrem a złem…
Większe fragmenty na:
http://radioromantyka.blogspot.com

20121031-101143.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s