Posts Tagged ‘media’

W Monako ukazała się właśnie ostatnia książka zmarłego we wrześniu 2005 roku Władimira Wołkowa,
francuskiego pisarza pochodzenia rosyjskiego i specjalisty od „medialnej manipulacji świadomością”, poświęcona
jego uwagom na temat dezinformacji. Wołkow znany jest w Polsce ze swej powieści „Montaż”, wydanej u nas po
raz pierwszy oficjalnie dopiero w ubiegłym roku. „Montaż” opowiadał o metodach dezinformacji stosowanych
przez KGB celem wpływania na opinię publiczną Zachodu, w tym o posługiwaniu się dysydentami świadomie
współpracującymi z sowiecką bezpieką. Książka była uważana przez michnikowszczyznę za niebezpieczną do
tego stopnia, iż Adam Zagajewski ukrywał, że byłjej tłumaczem, a egzemplarze „Montażu” wydanego w
Londynie przez Polonię Book Fund znikały z bibliotek publicznych i prywatnych, by „niebezpieczne treści” nie
dotarły do Polaków.
W tym roku wydano w języku polskim inną znaną powieść Wołkowa, „Werbunek”, poświęconą próbie
przewerbowania oficera KGB.
W opublikowanej teraz „Dezinformacji widzianej ze Wschodu” Wołkow omawia książkę sowieckorosyjskiego
politologa Siergieja Kara-Murzy „Manipulowanie świadomością”, wydaną w Moskwie w 2003 r.
Wołkow pomija tezę autora, jakoby twórcy pieriestrojki wykorzystali dezinformację do zlikwidowania
komunizmu, i koncentruje się na charakterze i oddziaływaniu manipulacji za pośrednictwem mediów.
Wołkow był i pozostał „zoologicznym antykomunistą”, ale likwidacja imperium sowieckiego i powrót Rosji
w postkomunistycznej formie spowodowały, że jego zachwyt dla tradycyjnego nacjonalizmu rosyjskiego
radykalnie wpłynął na widzenie świata przez pisarza, który uważa się za zachodniego Rosjanina.

Dlatego Wołkow wykorzystał swoją książkę do krytykowania Stanów Zjednoczonych i popierania wszystkich tez
propagandy putinowskiej, np. w sprawie Czeczenii, Serbii, wojny w Iraku, niepodległości Ukrainy i wielu innych.
Raz autor posunął się nawet do porównania skazania Ericha Honeckera według prawa „innego państwa”, czyli
RFN, do ewentualnego porwania Clintona z Waszyngtonu i osądzenia go w Arabii Saudyjskiej. Dał tym samym
doskonały przykład manipulacji, bowiem NRD nie było żadnym „innym państwem”, tylko sowiecką kolonią, zaś
Honnecker funkcjonariuszem władz okupacyjnych, a jedynym państwem niemieckim była Republika Federalna,
podczas gdy Arabia Saudyjska jest niepodległą ojczyzną swoich mieszkańców.
Tak więc ocena tego, co jest, a co nie jest dezinformacją, zależy od poglądów dwu wymienionych
teoretyków.

Te ideologiczne zarzuty pod adresem uwag Wołkowa nie przekreślają jednak wartości
„Dezinformacji widzianej ze Wschodu”, gdy omawia metody dezinformacji, warunki jej skuteczności i obrony
przed nimi.

Dezinformacja była bronią sowiecką przejętą od myśliciela chińskiego Sun Tzu, autora „Sztuki wojny” (V w.
p. Chr.), a obecnie jest, zdaniem Wołkowa, masowo stosowana przez media społeczeństw postindustrialnych
uzależnionych od telewizji, w których manipulowanie świadomością stało się technologią panowania. Normalnie
wydarzenie tworzy informacje, natomiast z dezinformacją mamy do czynienia wtedy, gdy zależność jest
odwrotna; informacja tworzy wydarzenie w świadomości manipulowanego „ludu”.
Dezinformacji nie należy mylić z kłamstwem czy propagandą.

Kara- -Murza, który woli posługiwać się terminem „manipulowanie świadomością”, definiuje ją jako narzędzie narzucania swojej woli ludziom poprzez programowanie ich zachowania w drodze oddziaływania duchowego. Dezinformacja zawsze jest w służbie„porządku światowego”, a posługujący się nią chce tego, co uważa za nasze dobro, np. III RP, rządy Kwaśniewskiego, Mazowieckiego i Geremka jako stan najwyższego szczęścia dla Polaków.
Sens manipulowania świadomością polega nie na przymusie, lecz na przeniknięciu do duszy, do
podświadomości, i sprawieniu, że manipulowany będzie chciał tego co my chcemy, by pragnął. By dominować
nad ludźmi, najpierw trzeba zapanować nad ich świadomością. W ten sposób rodzi się, zdaniem Wołkowa, miękki
totalitaryzm. Manipulowanie świadomością pozbawia więc jednostkę wolności skuteczniej niż przymus
bezpośredni, i to bezboleśnie, co jest jednak postępem. Każdy przecież wolałby być manipulowany przez Lisa za
pomocą programu „Co z tą Polską” niż torturowanym przez Lunę Brystygierową.

Warunki skuteczności
Człowieka bezbronnym wobec manipulacji czyni bałagan w myśleniu. Jeśli zmusi się go, by wątpił w
stabilne prawdy życiowe, jeśli wyłączy się „zdrowy rozsądek”, w czym pomagają nam media, zwłaszcza
telewizja, jednostka staje się bezbronna i w rezultacie jej ambicją jest tylko myślenie tak, jak myślą inne osoby,
które z kolej myślą tylko to, co nakazują im media.
Warunkiem skuteczności manipulowania świadomością jest wykorzenienie, odrzucenie przeszłości, tradycji.
Człowiek pozbawiony swojego naturalnego środowiska, bez swojej grupy, rodziny, ojczyzny i historycznych
więzi, który odrzucił tradycyjne bariery kulturowe, wyeliminował wszystkie zakazy i tabu właściwe
społeczeństwu tradycyjnemu i w to miejsce stworzył etykę jedyną i uniwersalną, staje się bezsilny wobec
dezinformacji.
Człowiek jest więźniem języka, którym się posługuje, ale słowa nie mają już swego właściwego sensu, lecz
taki, jaki się im nadaje w danym momencie, np. okazuje się, że system stalinowski to taki, w którym
„represjonowany” Kaczmarek urządza konferencję prasową przed siedzibą premiera. Stąd Wołkow rozróżnia
język tradycyjny i język stworzony przez społeczeństwo przemysłowe, przejęty przez ideologię i
rozpowszechniany przez prasę, radio, a zwłaszcza telewizję.

Słowa klucze, jak demokracja, tolerancja, pluralizm, służą w nim za wytrychy, by przeniknąć do opiniotwórczej części społeczeństwa. Pojawienie się języka telewizyjnego spowodowało głęboki kryzys wartości, ponieważ mowa jest ściśle związana z ich systemem.
We Francji po 1968 r. kulturę humanistyczną zastąpiono kulturą-mozaiką, czyli kulturą wybiórczą,
fragmentaryczną, pozbawioną ducha syntezy, oderwaną od wartości i tradycji, niszcząc w ten sposób tradycyjny
system uniwersytecki. Nowe uniwersytety tworzą„proletariat myśli”, łatwo poddający się manipulowaniu przez
oligarchię reprodukującą się przez dziedziczenie i kooptację. By przekonać się o prawdziwości tej tezy wystarczy
sprawdzić, gdzie pracują dzieci czołowych ludzi „Wybiórczej” i „Polityki”. Nowa szkoła nie czyni człowieka
zdolnym do refleksji i służby Ojczyźnie, ale wychowuje poprawnego obywatela i konsumenta. Dlatego
manipulanci, jeśli chcą byś skuteczni, muszą opanować szkołę i media.

Techniki Zdaniem Kara-Murzy i Wołkowa obecne metody dezinformacji polegają na adaptacji technik reklamowych
do polityki. Ich podstawą jest zjawisko asocjacji; konsument kupuje samochód, ponieważ podświadomie żywi
nadzieję, że dostanie dodatkowo piękną dziewczynę, która go reklamuje. W ten sam sposób dezinformator
„sprzedaje” idee, stara się przy tym oddziaływać na niskie instynkty „konsumenta”.
Kandydata lub program rzuca się na rynek jak pachnące mydełko, przesłanie polityczne podaje się na
przemian z neutralnym przesłaniem reklamowym, w ten sposób pierwsze nadaje powagi drugiemu.
Wołkow wymienia siedem podstawowych technik manipulowania świadomością.

Słowo
Przeciwnikowi trzeba nakleić etykietkę, określić go np. jako stalinistę, faszystę, inkwizytora polującego na
czarownice. Musi on wtedy starać się pozbyć tej etykietki, tłumaczyć, że nie jest stalinistą czy inkwizytorem, a
jeśli polityk nie ma dostępu do mediów, już jest załatwiony.

Liczba
Klasycznym przykładem jest podawanie liczebności demonstracji; podczas gdy policja ocenia jej
uczestników na 500, media na 5 tysięcy i wystarczająco często powtarzają, by ta „informacja” pozostała w głowie
słuchacza.

Powtarzanie
Sposobem najskuteczniejszym jest stałe powtarzanie jakiejś tezy. Łącząc często twierdzenia z ideami
nieprawdziwymi tworzymy złudzenie logicznego łańcucha, np. Polska przeżywa chaos i pogrąża się w kryzysie
nieznanym demokracjom zachodnim. Podstawą jest tu wiara, a nie analiza, gdyż jak pisał komunistyczny teoretyk
Gramsci, masy mogą przyjąć filozofię tylko w formie wiary.

Hałas
Artykuły, audycje, programy pozbawione jakichkolwiek treści są ważnym instrumentem. Ich rola polega
jednak nie na oddziaływaniu, ale na zajmowaniu miejsca. Im więcej ble, ble, tym mniej miejsca dla rzeczowych
informacji.

Cliché
Chodzi o wykorzystanie schematu znanego społeczeństwu. W państwach postkomunistycznych ludzie są
przyzwyczajeni, że władza podsłuchuje i szpieguje, ponieważ takie było ich doświadczenie. Wystarczy więc
wykorzystać to przekonanie do opisu nowej sytuacji, którą chcemy skompromitować. Wrzask obecnej opozycji o
masowych podsłuchach ma na celu wykorzystanie tego doświadczenia i spowodowanie asocjacji w umyśle
społeczeństwa obecnego rządu z dawnym, komunistycznym.

Obraz
Najprostszą metodą jest zestawianie negatywnych zdjęć z tekstem na temat osoby lub instytucji, którą
chcemy skompromitować. Bardziej wyrafinowana technika to np. pokazywanie trików filmowych. Klasycznym
przykładem jest tu reportaż przedstawiający wiele trupów, rzekomych demonstrantów zastrzelonych w
Timiszoarze przez ludzi Ceausescu, a w rzeczywistości ciał osób zmarłych z przyczyn naturalnych w szpitalach i
zebranych z prosektoriów.

Triki
Wołkow przytacza klasyczny już przykład. Dziennikarz pyta przybyłego do USA papieża o jego stosunek do
domów publicznych. To u was one są? – dziwi się papież. Następnego dnia gazety donoszą, że papież chciał się
przede wszystkim dowiedzieć, czy w Ameryce są domy publiczne.
Media przestały być instrumentami informacji, lecz stały się narzędziami ideologii – podsumowuje Wołkow.
Przekazują nie wiadomości, lecz idee, które wnikają do naszej świadomości wbrew naszej woli.

Obrona
Jak bronić się przed manipulacją osaczającą nas z mediów? Zdaniem Wołkowa dobrze jest od czasu do czasu
wyłączyć telewizor na dwa tygodnie, a wówczas zdrowy rozsądek powróci. Trzeba szanować tradycję i
przeszłość, nawiązywać do niej i czerpać z literatury klasycznej swego narodu zamiast pogrążać się w
nowomowie wtłaczanych nam bestsellerów. W głowie należy zawsze mieć interes własny, swoich potomków i
interes narodu oraz pytać, jaki jest interes tego, który do nas mówi, lub interes jego patrona. A najważniejsze to
myśleć, odrzucić język, terminologię, koncepcje manipulatora i unikać wszystkich kategorii ideologicznych. Nie
wolno nam przyjmować narzuconej płaszczyzny konfrontacji.
Trzeba zachować przede wszystkim ostrożność przed powtarzaniem clichés. Gdy dziennikarz zamiast całego
problemu przedstawia nam jedynie jego fragment, gdy zaczyna grać na uczuciach, powinna zapalać się nam w
głowie czerwona lampka. Szczególnie niebezpieczny jest brak dialogu, ale też sztuczny okrągły stół z
wyreżyserowaną spontanicznością. Klasycznym przykładem takiej operacji jest cotygodniowa „Puszka
Paradowskiej” w Superstacji, gdzie reprezentanci prawicy mają zadanie ułatwiać propagandę kolegom z lewicy w
otoczce sztucznego pluralizmu.

Vladimir Volkoff jest jednym z głównych publicystów piszących o dezinformacji. Badaniu tej metody
propagandy poświęcił Volkoff wiele lat życia, czego owocem były m.in. wydane w Polsce książki „Montaż” i
„Dezinformacja: oręż wojny”. W 1999 roku opublikował dzieło pt. „Traktat o dezinformacji. Od Konia
Trojańskiego do internetu” będące podsumowaniem jego dotychczasowych obserwacji w tej dziedzinie.
Pragnąłbym przedstawić polskiemu czytelnikowi podstawowe pojęcia używane w dezinformacji oraz główne
metody prowadzenia operacji dezinformacyjnych. W następnych odcinkach zajmę się innymi tematami podjętymi
przez Volkoffa w tej książce.

Klient
Każda operacja dezinformacyjna ma swojego klienta, to znaczy osobę lub grupę, która na tej operacji
zyskuje, podczas gdy jej przeciwnicy tracą. Najczęściej jest to firma komercyjna, państwo, partia lub frakcja
polityczna, czy nawet pojedynczy polityk albo biznesmen. W historii ludzkości największym klientem operacji
dezinformacyjnych był bez wątpienia Związek Sowiecki.
Klient często płaci za operacje dezinformacyjne pieniędzmi zdobytymi na tych, których zamierza oszukać –
dotyczy to nie tylko polityków, którzy dochodzą do władzy w wyniku dezinformacji, lecz również np. firm
komercyjnych, które zwiększają sprzedaż w wyniku utrwalenia wśród konsumentów nieprawdziwych sądów
dotyczących ich produktów.

Agent

Kiedy jakieś przedsiębiorstwo pragnie zareklamować swoje produkty, udaje się do profesjonalnej agencji

reklamowej. Nie inaczej jest z dezinformacją. Największą agencją dezinformacyjną w historii był Wydział A
KGB, który podlegał pod dyrekcję wywiadu zagranicznego.
Agencja dezinformacyjna używa agentów, których nazywa się agentami wpływu.

Badanie rynku
Podobnie jak w kampaniach reklamowych, przed operacją dezinformacyjną należy przeprowadzić gruntowne
badanie rynku. Profesjonalni agenci wpływu muszą świetnie znać realia, w których działają oraz „towar”, który
zamierzają sprzedać. Inaczej przekonuje się zachodnich intelektualistów, a inaczej np. zdeklasowanych
chłoporobotników z byłych PGR-ów.
Po przeprowadzeniu badania rynku należy dokonać doboru odpowiednich wsporników, które ułatwią
operację.

Wsporniki
Wsporniki to główne punkty, na których opiera się kampania dezinformacyjna. Najczęściej są to doniosłe
wydarzenia, niekoniecznie prawdziwe, lecz wywołujące jednoznaczne skojarzenia. W czasie wojny domowej w
Hiszpanii rolę wspornika komunistycznej dezinformacji odegrało zbombardowanie Guerniki.
Obecnie wspornikami coraz częściej są szokujące zdjęcia lub filmy. W ostatnich tygodniach mieliśmy do
czynienia z serią zdjęć ukazujących sceny okrutnego traktowania irackich więźniów przez amerykańskich
żołnierzy. Fotografie te zostały użyte do antyamerykańskiej kampanii, która od jakiegoś czasu trwa na całym
świecie. Tymczasem każdy, kto przeczytał np. „Kamienie na szaniec”, szybko się zorientuje, że sceny irackiego
więzienia miały mało wspólnego z prawdziwymi torturami, natomiast bardzo podobne obrazki z Parady Miłości
w Berlinie od dawna przedstawiane są u nas jako przykłady europejskiej wolności i tolerancji.

Przekaźniki
Agenci wpływu starają się w operacji dezinformacyjnej używać jak największej ilości przekaźników z
różnych rodzajów mediów: telewizji, prasy, radia. Im więcej pozornie lub naprawdę niezależnych przekaźników
podchwyci temat przewodni operacji dezinformacyjnej, tym lepiej dla klienta.
Czasami pierwszym przekaźnikiem danej informacji jest mało popularna gazeta lub lokalna rozgłośnia
radiowa. Następnie temat zostaje podchwycony przez główne media, a w wypadku niepowodzenia operacji cała
wina spada na „mało doświadczonych dziennikarzy” z lokalnej prasy, którzy „wprowadzili w błąd” poważnych
pracowników szanowanego tytułu.

Temat przewodni
Każda operacja dezinformacyjna musi mieć temat przewodni, im prostszy, tym lepiej.
Przykładowo przez cały okres III RP mieliśmy do czynienia z operacją dezinformacyjną, której tematem
przewodnim były związki braci Kaczyńskich z aferą FOZZ-u. W jej wyniku przeciętny obywatel naszego kraju
natychmiast kojarzy niesławny fundusz z środowiskiem byłego PC.
Prowadzenie tematu
Temat przewodni najlepiej prowadzić nieustannie powtarzając najprostsze slogany i implikując najprostsze
skojarzenia.

Pudła rezonansowe
Pudła rezonansowe to zazwyczaj media nie związane z agentami wpływu, a jedynie bezmyślnie powtarzające
tezy przez owych agentów wyprodukowane. Pudła (najczęściej bezwiednie) mają za zadanie wytworzyć wrażenie,
że „o tym się mówi” i sprawić, by temat był jak najszerzej dyskutowany. Później jedne pudła kopiują
dezinformację od drugich i tak powstaje cała orkiestra dyrygowana przez agentów wpływu.
Warto tu zauważyć, że często pudłami rezonansowymi mogą być po prostu zwykli obywatele, którzy jeden
za drugim powtarzają spreparowane wcześniej dezinformacje.

Grupa docelowa
Operacje dezinformacyjne zazwyczaj mają jasno sprecyzowaną grupę docelową (np. intelektualiści,
robotnicy). W wielu przypadkach grupą docelową jest całe społeczeństwo. Im mniej członkowie grupy docelowej
zorientowani są w sytuacji ogólnej, tym lepiej dla agentów wpływu. Większość ludzi czerpie wiedzę o świecie
głównie z telewizji, dlatego też to medium najczęściej staje się przekaźnikiem dezinformacji.

Psychoza
Udana operacja dezinformacyjna powoduje:
– niemalże jednomyślność wśród członków grupy docelowej.
– irracjonalny stan głuchoty na argumenty przeciwników klienta.
Jako przykład można podać prowadzoną od bardzo dawna kampanię „pacyfistyczną”, której celem jest
ukazanie Stanów Zjednoczonych jako największego zagrożenia dla pokoju na świecie.

METODY DEZINFORMACJI
Volkoff podaje kilka głównych metod dezinformacji używając prostego przykładu: pan Dupont pobił panią
Dupont. Zadaniem agenta wpływu jest obrona wizerunku pana Dupont. Może on posłużyć się następującymi
metodami:

Negacja faktów
Jeżeli opinia publiczna nie jest w stanie sprawdzić, co się naprawdę stało, najłatwiej powiedzieć oczywistą
nieprawdę: „Pan Dupont nie pobił pani Dupont”. Jeżeli jednak publiczność zna mniej więcej sytuację w domu
państwa Dupont i kłamstwo wprost nie jest możliwe (zbrodnie reżimu Gierka łatwiej ukryć, niż zbrodnie np. Pol
Pota), dezinformator może uciec się do innego sposobu:

Odwrócenie faktów
Agent wpływu może stwierdzić wprost: „To pani Dupont pobiła pana Dupont”. Powszechne uwielbienie dla
ofiar, które charakteryzuje naszą epokę sprawi, że sympatia opinii publicznej odwróci się, a pan Dupont, jako
„prześladowana ofiara” zostanie kompletnie oczyszczony z winy. Pani Dupont będzie się natomiast jawić jako
„bezwzględny kat”.
Obecnie metoda ta, podobnie jak negacja faktów, nie jest zbyt często stosowana, gdyż dziś o wiele trudniej
ukryć niektóre fakty przed opinią publiczną, niż robiono to w systemach totalitarnych. Dlatego też o wiele
częściej spotyka się kolejny sposób dezinformacji:

Mieszanina prawdy i kłamstwa
Metoda ta stosowana jest w przypadku, gdy opinia publiczna jest już poinformowana o tym, co zaszło, lecz
nie zna dokładnie wszystkich szczegółów. W danym przypadku agent wpływu może stwierdzić, iż rzeczywiście
pan Dupont pobił panią Dupont, lecz tak naprawdę to ona zaczęła. Sytuację ułatwia fakt, że w obecnych czasach
na agresora zazwyczaj spadają gromy moralnego oburzenia, natomiast napadnięty, jaki by nie był, najczęściej
oczyszczany jest z wszelkiej winy.

Modyfikacja motywu
Sposób ten polega na zasugerowaniu takiego motywu działania, który nie byłby hańbiący dla pana Dupont.
Jeżeli bowiem podamy suchy fakt, że pobił on swoją żonę, wyszedłby na człowieka złego i niemoralnego. Jeżeli
jednak powiemy, iż scena ta miała podtekst erotyczny i pan Dupont zgodził się pobić panią Dupont, zdeklarowaną
masochistkę, dopiero po długich błaganiach, wtedy uzyskamy nie tylko moralne „rozgrzeszenie” czynu pana
Dupont, lecz również ukażemy go jako dobrego męża, który spełnia nawet najdziwniejsze zachcianki swojej
żony.

Modyfikacja okoliczności
Jeżeli nie jest znany stosunek sił pomiędzy panem Dupont a panią Dupont, możemy łatwo doprowadzić do
rozmycia sytuacji. Wystarczy wówczas powiedzieć, że pan Dupont to chuderlak, zaś jego żona jest mistrzynią
boksu i na nieśmiałe próby uderzenia jej przez męża wybuchła jedynie śmiechem.
Dezinformacja tego typu często stosowana jest w czasie konfliktów zbrojnych, kiedy, w zależności od
potrzeb, pomniejsza się lub powiększa zdolności bojowe jednej ze stron. Wystarczy bowiem wskazać na jeden z
wielu czynników decydujących o potencjale armii, np. „społeczeństwo państwa X jest świetnie przygotowane do
wojny: służbę wojskową ma za sobą każdy obywatel, w razie potrzeby władze mogą rozdać ludziom broń i
przekształcić cywilów w oddziały paramilitarne lub w partyzantkę. Społeczeństwo państwa Y natomiast jest
zupełnie do wojny nieprzywykłe, armia jest nieliczna i zawodowa, przeciętny obywatel nie ma żadnego pojęcia o
konflikcie zbrojnym, a prawdziwą walkę zna wyłącznie z filmów klasy B”. Wówczas opinia publiczna nabiera
przekonania o wyższości państwa X, nawet gdyby w rzeczywistości państwo Y dysponowało najnowszym
sprzętem wojskowym, podczas gdy uzbrojenie państwa X opierało się głównie na kałasznikowach domowej
roboty.

Rozmycie
Metoda ta polega na „zalaniu” głównej informacji przez masę nieistotnych dla danej sytuacji faktów. Agent
wpływu może więc napisać tak: „Pan Dupont od wielu lat pracuje na osiedlowym parkingu. Uwielbia grać w
brydża z kolegami oraz należy do lokalnego kółka modelarskiego. Uczestniczył w biciu rekordu Guinessa, kiedy
to w naszym mieście upieczono największy tort świata. Wyjątkowo dobrze wiedzie mu się w życiu rodzinnym,
choć ostatnio uderzył swą żonę w czasie sprzeczki, ma dwoje dorastających dzieci, z których jest bardzo dumny –
jego synowie zdali matury na piątki z plusem. ‘Spokój i opanowanie to moja dewiza na życie’ podkreśla w
rozmowie z nami pan Dupont”.

Kamuflaż
Jest to wariant rozmycia polegający na wyjątkowo drobiazgowym opisywaniu zaistniałej sytuacji po to, aby
zakryć główną informację. Agent wpływu może opisać zdarzenie w domu państwa Dupont ze wszystkimi
szczegółami, takimi jak pogoda za oknem czy kolor tapety w pokoju, natomiast sam akt bicia żony przez męża
omówić jedynie mało konkretnym stwierdzeniem typu: „Niewykluczone, że w końcu małżonkowie zaczęli się
poszturchiwać” lub „Być może w pewnym momencie dyskusja stała się dość fizyczna, lecz pani Dupont
niezmiennie nie chciała zgodzić się ze zdaniem męża popartym racjonalnymi argumentami
”.
Interpretacja
Kiedy faktów nie da się zaprzeczyć, odwrócić, rozmyć lub zakamuflować, można je omówić używając
odpowiednich słów, które natychmiast wywołują negatywne lub pozytywne skojarzenia u opinii publicznej.
W danym przypadku agent wpływu, występując w tej sytuacji najczęściej w roli niezależnego eksperta, może
stwierdzić, iż „impulsywna, lekko niezrównoważona i często głucha na argumenty” pani Dupont została pobita
przez „znanego ze swego opanowania i zwykłej, ludzkiej wrażliwości” pana Dupont. Mąż staje się w tym
momencie niemalże zmuszony, wbrew swej woli, do uspokojenia łatwo tracącej rozum żony.
Określenia stosowane wobec konkretnych osób mogą niejako do nich „przylgnąć”. Często mamy do
czynienia z sytuacją, gdy raz przyjęte określenie jest później powtarzane, zazwyczaj bezmyślnie, przez innych.
Łatwo zauważyć, jakie nazwiska w polskiej polityce kojarzą się z „liberalizmem”, „moralnością”,
„oszołomstwem” lub „wrażliwością społeczną”.

Generalizacja
Celem tej metody jest ukazanie, że pewien fakt jednostkowy, w tym przypadku pobicie żony przez męża, nie
jest zjawiskiem unikalnym, że występuje często i nie jest w żadnym wypadku odstępstwem od normy. Agent
wpływu może wskazywać na fakt, że w wielu kulturach bicie żon jest dozwolone, że w przeszłości zdarzało się to
nagminnie, a nawet, że niektóre kobiety uważają, że takie działanie jest całkowicie usprawiedliwione w myśl
przysłowia „Jak bije, to kocha”.

W Polsce ten rodzaj dezinformacji często pojawia się, gdy ktoś zwraca uwagę na demoralizację młodzieży.
Wskazuje się wówczas, że i tak u nas jest lepiej niż w Ameryce, gdzie uczniowie strzelają do siebie z pistoletów,
że od zawsze mówiło się „ach, ta dzisiejsza młodzież” i że nawet jeden ze staroegipskich dokumentów zawiera
podobne stwierdzenia.

Ilustracja
W tym przypadku fakt jednostkowy używany jest jedynie jako ilustracja pewnego szerszego zjawiska
społecznego. Agent wpływu może napisać długi elaborat dotyczący pozycji mężczyzny w rodzinie ukazując
powolny wzrost znaczenia kobiety i sprowadzanie męża do roli sługi robiącej karierę zawodową żony. W
końcówce agent napomknie o buncie mężczyzn przeciwko takiej sytuacji wtrącając: „Usuwani w cień mężczyźni
często uciekają się do brutalnych metod, by bronić swej pozycji. Wcale nie najdrastyczniejszym przypadkiem
było niedawne zdarzenie w domu państwa Dupont, kiedy to pan Dupont uderzył w afekcie swą żonę. Pani Dupont
i tak miała dużo szczęścia, gdyż, w przeciwieństwie do większości ofiar tego typu agresji, nie odniosła większych
obrażeń na ciele”. Istotne jest porównanie z innymi podobnymi sytuacjami, które zawsze wypada na korzyść
naszego konkretnego przypadku.
Ten sposób często używany jest dla usprawiedliwienia chuligaństwa i wandalizmu. Wiele razy widzieliśmy w
mediach komentarze typu: „Niedzielne zamieszki były jedynie wybuchem społecznego niezadowolenia z rządów
premiera X. Desperacja ludzi sięgnęła zenitu, lecz to, co stało się u nas to i tak nic w porównaniu z wydarzeniami
w kraju Z, gdzie oprócz rabowania sklepów i demolowania samochodów dochodziło do wyjątkowo krwawych
walk z policją, w czasie których ginęło znacznie więcej osób niż w ostatnią niedzielę”.
Nierówna reprezentacja
W tym przypadku agent wpływu poświęci czynowi pana Dupont skromną notkę w mało eksponowanym
miejscu gazety, zaś kilka stron wcześniej umieści duży artykuł sławiący pana Dupont jako wzorowego obywatela
i przykład wszelkich cnót.
Ta metoda często używana jest w przypadku walki politycznej. Przeciwnikom ucina się wypowiedzi,
streszcza się szerszy punkt widzenia w jednym zdaniu, przerywa w pół słowa. Przykładem stosowania metody
nierównej interpretacji było zachowanie dziennikarza Piotra Gębarowskiego w czasie kampanii prezydenckiej w
2000 roku, kiedy brutalnie i po chamsku atakował Mariana Krzaklewskiego, podczas gdy innym kandydatom
zadawał pytania w stylu: „Jak pan to robi, że jest pan mądry i uczciwy zarazem?”.
Metoda nierównej interpretacji jest również często używana w różnych gazetach w rubryce „Listy od
czytelników”, kiedy publikuje się jedną mało przekonującą wypowiedź przeciwko jakiejś tezie i dziesięć dobrze
napisanych popierających ową tezę. Nie ma przy tym znaczenia, czy są to rzeczywiste wypowiedzi czytelników,
czy też są pisane przez samych redaktorów, co jak wiadomo się zdarza.
Równa reprezentacja
Metoda ta stosowana jest w ostatniej fazie kampanii dezinformacyjnej, kiedy zdecydowana większość
publiczności jest już przekonana do tez lansowanych przez agentów wpływu. Wówczas należy przede wszystkim
utrwalić powszechnie już obowiązującą opinię i zamknąć temat. Dezinformator publikuje wtedy równą ilość
argumentacji za i przeciw tezie. Argumenty służące klientowi są jednak przedstawione w sposób o wiele bardziej
przekonujący, poparte zdaniem „ekspertów” budzących zaufanie. Argumenty przeciwników podane są
nieciekawie i często wygłaszają je osoby mało wiarygodne.
* * *
Przedstawione wyżej metody nie wyczerpują oczywiście całego arsenału środków dostępnych, szczególnie w
obecnych czasach, dla profesjonalnej dezinformacji.
Korzystałem z rumuńskiego przekładu książki Volkoffa – „Tratat de dezinformare. De la Calul Troian la
Internet”, ed. Antet, Bucureşti 1999

Reklamy
Dr. Yang Wang z Indiana University School of Medicine oraz koledzy wskazali na bezpośredni związek pomiędzy graniem w brutalne gry wideo a zmianami w regionach mózgu związanymi z funkcjami kognitywnymi i kontrolą emocji.

„Kontrowersje na temat tego czy gry wideo są potencjalnie niebezpieczne były obecne przez wiele lat”
, powiedział Wang. “Po raz pierwszy odkryliśmy, że losowo dobrane młode osoby wykazały niższą aktywację specyficznych obszarów czołowych mózgu po tym jak w swoich domach grali przez 7 dni w brutalne gry wideo.”

Badanie objęło 28 zdrowych młodych mężczyzn w wieku od 18-29 lat, którzy nie grali często w brutalne gry wideo. Badanych podzielono na dwie grupy. Członkowie pierwszej grupy grali w gry przez 10 godzin dziennie przez okres siedmiu dni, natomiast druga grupa nie grała w gry na przestrzeni tego samego czasu.

Każdy z 28 mężczyzn przeszedł badanie fMRI (magnetyczny rezonans mózgu) na początku badania i na jego końcu.

“Wyniki wykazały, że brutalne gry wideo mają długotrwały efekt na funkcjonowanie mózgu”
powiedział Wang. “Te zmiany mogą mogą przenieść się na zmianę zachowań po długich okresach grania w brutalne gry wideo”.

Odkrycie to zostało zaprezentowane na corocznym spotkaniu Radiological Society of North America.

Obecne gry przygotowywane w bliskiej współpracy z armią są w istocie systemami treningowymi dla przyszłego mięsa armatniego, tj pokolenia, które ma uczestniczyć w przygotowywanym konflikcie 3 wojny światowej.

Badanie: Gry wideo mogą zmieniać mózg.
Dr Simone Kuhn z Charite University Medicine w Berlinie i duży zespół europejskich kolegów przyjrzeli się 154 berlińskim dzieciom w wieku szkolnym, które podzielono na dwie grupy. W jednej grupie znalazły się dzieci, które rzadko grały w gry wideo (średnio około 4 godzin tygodniowo) a w drugiej znalazły się dzieci grające często w gry (około 21 godzin tygodniowo).

Kiedy dzieci, które często grały w gry, przeszły rezonans magnetyczny mózgu odkryto, że w drodze korowo-rdzeniowej przedniej mózgu (ventral striatum) znajduje się więcej istoty szarej, podał Australian Broadcasting Corp.

„Ventral striatum jest zwykle związana ze wszystkim, co przynosi przyjemność,” powiedział w oświadczeniu Kuhn. „Dla przykładu z jedzeniem i nagrodami pieniężnymi. Jest również związana z niektórymi nałogami. Jeśli na przykład pokażesz palaczom papierosy, ventral striatum uaktywnia się.”

Ważną cechą tego badania jest to, że żadne z dzieci nie było uzależnione od gier wideo, powiedział Kuhn.

Czy przeciążenie grami wideo wpływa na mózg?
Granie w gry wideo przez wiele godzin może spowodować fizyczne zmiany w mózgach dzieci, które prowadzą do problemów z deficytem uwagi i zachowania, powiedział brytyjski naukowiec.

Technologie, takie jak gry wideo, które mają silny wpływ na zmysły mogą na stałe lub czasowo wyłączyć niektóre połączenia nerwowe w mózgu, powiedziała The Daily Telegraph, Susan Greenfield, były dyrektor Royal Institution.

„Ludzki mózg ewoluował w kierunku przystosowania się do środowiska. Wynika stąd, że jeśli środowisko poddane jest zmianom to będzie to miało wpływ na mózg,”
 powiedziała.

„Technologie wideo powodują wysokie pobudzenie, co z kolei aktywuje system mózgu leżący u podstaw uzależnienia i nagrody. Rezultatem jest przyciąganie do jeszcze szerszej aktywności przy materiałach wyświetlanych na ekranie.”

Obrazy otaczają nas od urodzenia. Są jednym z najważniejszych źródeł informacji o otaczającym nas świecie. Przez wieki zostały opracowane, różne formy kontroli oparte na persfazji. Główną techniką były systemy retoryczne, oparte na logicznym systemie (binarnym) i formacjach językowych. Takie techniki wymagały tzw haczyka zawartego w pytaniach, kierując odpowiedź ofiary do zaplanowanej konkluzji. Jednak prawdziwy człowiek nie jest przyzwyczajony do myślenia w sposób binarny, chyba że zostanie tego nauczony. Dlatego kolejną formą kontroli umysłów, stały się formy sztucznych języków takich jak Angielski (stworzony i rozwinięty, z prymitywnego języka w czasach Elżbietańskich, przez instytucje literackie Lorda Francisa Bacona).
Jednak przez wieki systemy te bez wyraźnego elementu siłowego (armia, policja etc.) były niezbyt skuteczne. Wraz z pojawieniem się nowoczesnych technik propagandy i psychologii, procesy manipulacji nabrały nowego charakteru. Pojawienie się telewizji sprawiło, że techniki manipulacji mogą być przeprowadzone indywidualnie w każdym domu, tworząc w szybki sposób zunifikowaną świadomość w społeczeństwie. Na zachodzie, w tzw wolnym świecie państwa nie mogły narzucać obywatelom opinii, ponieważ to zawsze było kojarzone z totalitaryzmem, Tak więc kontrola społeczeństwa odbywa się tam poprzez media w przeciwieństwie do systemu socjalistycznego gdzie preferowano rozwiązania siłowe.

Techniki kontroli i manipulacji poprzez media, rozwijają się głównie w świecie zachodnim przynajmniej od 70 lat. Warto przyjrzeć się co do nas przyszło w latach 90-tych, aby zrozumieć jak dziś nasza percepcja, zachowania, etyka, jest zmieniana, nasz smak formowany przez ludzi za kurtyną.

“Propaganda” Edward L Bernays 1928
(str 9) “Świadome i inteligentne manipulowanie masowymi nawykami i opiniami mas, jest ważnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidocznym społecznym mechanizmem, stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą w naszym kraju (w USA). Jesteśmy rządzeni, nasze umysły kształtowane, nasze gusta formowane, nasze idee sugerowane, w dużej mierze przez ludzi o których nikt nigdy nie słyszał. Jest to logiczny efekt tego, w jaki sposób społeczeństwa demokratyczne są zorganizowane. Olbrzymia liczba ludzi musi współpracować w ten sposób, jeśli chcą żyć razem jako sprawnie funkcjonujące społeczeństwo „.”

(str 12) “HG Wells wyczuwa ogromny potencjał tych wynalazków, kiedy pisze w „New York Times: Nowoczesne środki komunikacji, potęga jaką daje druk, telefon, bezprzewodowe formy komunikacji i tak dalej, szybko wprowadzane dyrektywy strategiczne lub koncepcje techniczne rozdysponowywane do wielu ośrodków współpracujących, uzyskanie szybkiej odpowiedzi i prowadzenie efektywnej dyskusji otworzyło nowy świat dla politycznych procesów. Pomysły i zwroty mogą obecnie otrzymywać większą skuteczność niż jakakolwiek osobowość i mogą być mocniejsze od jakiegokolwiek partykularnego interesu.”

(str 9)”Organizacja chaosu: rządzą nami poprzez właściwości naturalnego przywództwa, zdolność do dostarczania niezbędnych idei i ich kluczową pozycję w strukturze społecznej. Niezależnie od postawy jaką decydujemy się obrać, pozostaje faktem, że w niemal w każdej czynności naszego codziennego życia, zarówno w sferze politycznej lub gospodarczej, w naszych społecznych zachowaniach lub naszym myśleniu etycznym, jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób. Drobny ułamek naszego stu dwudziesto milionowego społeczeństwa, który rozumie procesy psychologiczne i społeczne wzorce mas. To oni pociągają za sznurki, które kontrolują opinie publiczną, i potrafią wykorzystać stare procesy społeczne i stworzyć nowe sposoby wiązania i kierowania światem.”

(str 159)” Propaganda nigdy nie umrze. Inteligentny człowiek musi zrozumieć, że propaganda jest nowoczesnym instrumentem, poprzez który mogą osiągnąć efektywne cele i przyczynić się do zaprowadzenia porządku nad chaosem”.
(To co E. Bernays ma na myśli mówiąc “chaos”, odpowiada społeczeństwu. Ludzie postrzegani są przez elity jako “chaos”. “Porządek nad chaosem” lub “Porządek z chaosu” oznacza wprowadzenie człowieka/społeczeństwa w stan ubezwłasnowolnienia.)

Kultura jest sposobem postrzegania świata, sposobem wykluczającym inne perspektywy. Jest sumą nieświadomych spostrzeżeń, niezwerbalizowanych, milczących umów społecznych. Stale potwierdzamy naszą postrzeganą rzeczywistość przez pytanie innych (czasem tak zwanych ekspertów), czy nasze poglądy są uzasadnione. Czy widzą to, co my widzimy? Jeśli nasze indywidualne postrzeganie jest potwierdzone, zwykle akceptujemy je. Jeśli spotyka się z negacją, najczęściej odwołujemy się do „ekspertów”, „autorytetów”, czy konsensusu grupowego.
Przeciętny człowiek w naszej kulturze postrzega ponad sto reklam dziennie, z różnych mediów. Niektóre lub wszystkie te informacje są zapisywane w osobistym systemie percepcyjnym. Jednak niewiele osób ma świadomość tego faktu nie mówiąc o nieświadomych procesach. W systemach sprzedaży, bitwy toczone są niemal w całości na poziomie nieświadomości.

Aby być skuteczną, propaganda musi nieustannie spinać wszystkie myśli i decyzje. Musi oddziaływać na poziomie nieświadomości. Krytyczna ocena znika całkowicie. Reakcje neurotyczne stają się identyczne z tymi poddanymi  propagandzie.  (Jacques Ellul.”Propaganda”).

Jednym z głównych osiągnięć Zygmunta Freuda były jego wczesne badania nad granicami świadomego zachowania człowieka. Zostały one opracowane i rozszerzone przez wielu współczesnych badaczy zjawisk psychologicznych. W celu uniknięcia niepokoju, budujemy obronne mechanizmy percepcji, albo ograniczamy lub zakłócamy nasze własne postrzeganie rzeczywistości. Percepcyjne systemy obronne obejmują represje, izolacje, regresje, tworzenie fantazji, sublimacje, zaprzeczanie, projekcje i introjekcje; prawdopodobnie wszystkie opisują różne aspekty tego samego mechanizmu. Te obronne reakcje usuwają z pamięci przykre doświadczenia, zapobiegają niepokojącym świadomym wspomnieniom, hamują korelowanie pewnych emocji do doświadczeń, lub zmieniają postrzeganie popędu, dążeń, lub fantazji, przekształcając bodziec popędowy, który daje poczucie winy na łatwiejszą do zaakceptowania formę. (Lidz, 1968, str. 256).

“”Natura rzeczy” w społeczeństwie została tak zdefiniowana, aby uzasadnić represje, a nawet supresje jako perfekcyjnie racjonalną. Nie pozostawia czasu ani miejsca na dyskusję, która mogłaby wytworzyć destruktywne rozwiązania alternatywne.” (Herbert Marcuse, “One Dimensional Man”)

Tak więc jeśli synkretyczna forma iluzji, reklamy, obrazu etc. jest naładowana tabu lub silnymi emocjonalnie treściami, będzie tłumiona, postrzegana tylko na poziomie podprogowym. Techniki stosowane w reklamie, filmie, sztuce mogą w ten sposób zapisać informacje w systemach pamięci człowieka na całe jego życie. Tak więc najbardziej skutecznymi elementami będą treści odnoszące się do śmierci i życia/seksu.

Teraz znając technikę możemy pójść o krok dalej. Czy mózg postrzega obrazy do góry nogami i w różnych sprzecznych perspektywach? W transie hipnotycznym, wiele osób dość płynnie czyta materiał tekstowy przedstawiony do góry nogami, a nawet w lustrzanym odbiciu, co jest niemożliwe dla większości ludzi na jawie. Mózg wydaje się być w stanie dostrzec pewne rodzaje zniekształconych informacji na poziomie nieświadomym. To odkrycie otworzyło ogromne nowe obszary potencjalnych manipulacji.
Badanie Dixona zostało potwierdzone przez niezliczone liczby późniejszych doświadczeń. W innym badaniu (Fuhrer i Eriksen, 1960) materiał słowny został przedstawiony podświadomie do góry nogami i wstecz, ale z podobnym skutkiem. Tak jak wspomniano wcześniej, wielu ludzi w transie hipnotycznym może płynnie czytać tekst do góry nogami i w lustrzanym odbiciu, sugerując, że nieświadoma, część mózgu może odbierać informacje mimo pozornie niezrozumiałych zakłóceń.

Tachistoskop dużych prędkości, jest projektorem z migawką działającą pomiędzy 3000 do 10000 klatek na sekundę. Obrazy wyświetlone przez ten projektor są niewidoczne na poziomie świadomości, ale są postrzegane na poziomie nieświadomości. Wiele badań laboratoryjnych wykorzystujących ten projektor wykazało, że wyświetlone obrazy stymulujące mogą wpływać lub zmieniać to, co świadomie dostrzegamy. W typowym badaniu (Klein i Holt, 1960), badanych proszono aby narysowali postacie ludzkie na bazie seksualnie dwuznacznych opisów. Zanim osoby badane zaczęły rysować obrazki, zdjęcia męskich i żeńskich genitaliów zostały im przedstawione przez Tachistoskop. Rysunki badanych miały charakterystyki bardziej męskie, gdy wyświetlano męskie genitalia i bardziej kobiece gdy wyświetlano narządy kobiet.  W innym często powtarzanym badaniu (Smith, Spence. Klein, 1959), badanym wyświetlano tachistoskopem słowa, zanim pokazano im zdjęcia twarzy człowieka. Opisy twarzy były znacznie bardziej przyjemne, gdy wyświetlonym stymulantem było słowo “szczęśliwy”, w porównaniu z testem, gdy wyświetlano słowo “zły”.

Kolejne badania przeprowadzono na grupie która miała się uczyć materiału na pamięć. Jednej grupie wyświetlono z projektora na ścianie genitalia na kilka procent widoczności ze stałą ekspozycją. Grupa bez wyświetlonych obrazów, miała wyraźnie lepsze wyniki w odtwarzaniu zapamiętanego materiału.

Badań tego typu były setki, dając jednoznacznie do zrozumienia naukowcom, reklamodawcom, elitom, władzom, że człowiek może być w ten sposób manipulowany. Teraz możemy zastanowić się jakie treści muszą się znaleźć aby silnie oddziaływać na naszą nieświadomą percepcję.  Słowne substymulanty w przemyśle reklamowym nie są tak naprawdę wyraźną formą komunikacji.  Stwierdzono w reklamach dziewięć słów, które funkcjonują jako stymulanty: sex (najczęściej wykorzystywane), kurwa, cipy, cipki, kutas, penis, śmierć, umrzyj, zabij. Niewątpliwie nieświadomy system dostrzega również inne słowa, ale te dziewięć najczęściej występuje jako wzmocnienie narzędzi sztuki reklamowej. Znaleziono również próby użycia post hipnotycznych poleceń “kup to”, “zdobądź to”. Teoretycznie powinny one działać, ale tutaj ryzyko odkrycia przez odbiorcę staje się większe. Podobno substymulant nie wpływa na zachowanie, jeśli jest odbierany świadomie tzn zostanie dostrzeżony. Podprogowe obrazy zwierząt osadzone w wodospadach, rzekach, jeziorach i wzgórzach zwykle znajdują się w reklamie produktów higieny kobiecej, ale rzadko można je znaleźć w reklamach adresowanych do mężczyzn. Jeśli chodzi o substymulanty w obrazie, to będą to przede wszystkim perwersje seksualne, dewiacje, organy płciowe itd. oraz obrazy związane ze śmiercią, kastracją, destrukcją itp.

To jest jedynie ułamek procenta technik manipulacji. Teraz skupmy się na medium.
Badania nad działaniem TV wykazały również, że oglądanie telewizji ma istotny wpływ nie tylko na szybką asymilację treści ale również procesy chemiczne w mózgu. Fakt, że telewizja nie pozwala na aktywnie lub krytycznie uczestnictwo w jej oglądaniu, był już pewny w latach 60-tych. Herbert Krugman przeprowadził eksperyment, który wstrząsnął światem reklamy i polityki, na zawsze zmieniając sposób, w którym medium telewizyjne zostanie wykorzystane. Wyniki eksperymentu wciąż mają swoje reperkusje. W listopadzie 1969 Herbert Krugman, który później został kierownikiem badania opinii publicznej w General Electric, postanowił odkryć, co dzieje się z fizjologią mózgu podczas oglądania telewizji. Eksperymenty przeprowadził na 20 letniej sekretarce, przyklejając jej jedną elektrodę do tyłu głowy. Przewód z tej elektrody podłączony był do poligrafu Grass Model 7, które z kolei połączono do komputera 7600 Honeywell oraz komputera CAT 400B. Po włączeniu telewizora, Krugman zaczął monitorowanie fal mózgowych. To co odkrył poprzez wielokrotne próby był to fakt, iż w ciągu trzydziestu sekund, mózg przełącza się z głównie fal beta, wskazujących na aktywny, czujny i świadomy tryb pracy mózgu, na fale alfa, wskazujących na fazę snu REM, relaksu, lub przebudzenia ze snu: tj, stan bezcelowej fantazji i marzeń poniżej progu świadomości. Gdy obiekt badań zaczął czytać gazetę, niemalże od razu pojawiły się fale Beta, oznaczające wyjście mózgu z fazy snu na jawie. Dalsze badania wykazały, że lewa półkula mózgu, która przetwarza informacje w sposób logiczny i analityczny, wyłącza się w czasie, gdy osoba ogląda telewizję. To wyłączenie umożliwia prawej półkuli mózgu, która przetwarza informacje emocjonalnie i bezkrytycznie, na nieograniczone działanie.

Tak więc telewizja jako medium hipnotyczne w połączeniu z technikami manipulacji psyche daje nam potężne narzędzie manipulacji. Większość społeczeństwa nieświadomie, średnio 4 godziny dziennie ma prany mózg. Dlaczego nikt nie informuje opinii publicznej o tych zagrożeniach? Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia podprogowych zjawisk, ponieważ pewne osoby, instytucje społeczne, nasze media, które mogły by nas uświadomić mają swój interes w utrzymywaniu obecnego stanu rzeczy.
Chcą mieć tępe, ograniczone, zblazowane, a przede wszystkim zahipnotyzowane społeczeństwo, które chłonie wszystko bezkrytycznie z szerokim uśmiechem na twarzy.

http://www.dailymotion.com/embed/video/x6ds7u?foreground=%23F7FFFD&background=%23171D1B&highlight=%23FFC300&additionalInfos=0&iframe=0

List Otwarty

Apel do prasy, radia i telewizji.

Przestańcie z dziwek i alfonsów robić celebrytów demoralizujących Polską młodzież i społeczeństwo …

Główną cechą charakterystyczną autorytetów jest ich inteligencja oraz co najważniejsze moralność, szlachetność i czystość duchowa …

Tworzenia tzw. celebryckich gwiazd niskiego lotu z rynsztokowych odpadków społecznych odbija się na inteligencji Polaków, a także godzi w wielowiekową tradycję Polskiej kultury, sztuki i nauki …

Dewastowanie Polskiej inteligencji ,Polskiej sztuki i nauki , to ulubiony element działania okupantów degradujących nasz kraj do roli zdemoralizowanej kloaki odpadków pokroju: Dody, Kuby Wojewódzkiego, Mazurówny, Tuska , Kaczyńskiego czy Palikota …

Świadczy to tylko o uwstecznieniu narodu Polskiego za sprawą talmudycznych deprawatorów i okupantów wolnej myśli patryiotycznej …

Telewizyjne spektakle kłamstwa, deprawacji i prostactwa przerosły już formę farsy, zblizając się niebezpiecznie ku grotesce… do udziału w, której zmusza się Polskiego widza i obywatela …

Bryluje w tym TVN, Polsat, MTV, Gazeta Wyborcza, Polskie Radio, Internetowe portale (dez)informacyjne oraz co stanowi swoisty ewenement Telewizja Polska (której celem jest misja edukacyjna i kulturalna – ponoć ?!) serwująca nam programy, filmy i seriale niskiego lotu intelektualnego, edukacyjnego i rozrywkowego …

Nagość, hedonizm , homoseksualizm, aborcja, wyścig szczurów , próżność i kłamstwo to główne elementy telewizyjnej deprawacji zachodzącej na oczach zmanipulowanych Polaków, nieświadomch swej marionetkowej roli …

Media wraz z systemem oświatowym, religijnym i politycznym tworzą z dzieci i obywateli użytecznych idiotów wykonujących polecenia systemu, niszcząc swoją psychikę i inteligencję w wyniku zmanipulowanej akcji deprawacyjnej za, która odpowiedzialny jest polski okupant – syjonistczny oddział rządu globalnego na ziemiach polskich … Reprezentowany przez polskie partie politczne, związki zawodowe oraz zintegrowany system medialny …

Sprzeciwiamy się tego typu manipualcji dokonywanej na żywym organizmie Polskiego społeczeństwa …

Konsekwencje tych długoterminowych działań są nastawione na wyniszczene narodu Polskiego, jego honoru , wolności, moralności, kultury oraz suwerrenności poprzez deprawacje medialno – społeczną …

Polska nie potrzebuje promowania antywartości, kłamstw historycznych, aborcji, homoseksualizmu, syjonizmu , hednizmu i propagacji GMO oraz multikulturowości.

Polska potrzebuje klasycznych wartości opartych na prawdzie, moralności ,twardych zasadach i lojalności wobec państwa i współobywatela.

Organizacje przestępcze odpowiedzialne za ten proceder zostaną napiętnowane , zdelegalizowane i skazane w wyniku precedensowego procesu : Naród Polski przeciw syjonistycznej okupantom Polski , już w 2015 roku.

Syjonizm jest społecznie niebezpiecznym patogennem , który musi zostać wykorzeniony z narodu Polskiego , europejskiej i światowej kultury i świadomości społecznej będąc ojcem terroryzmu, faszyzmu, nazizmu, kapitalizmu i komunizmu … oraz ruchów religijnych będących formą kreowania władzy nad ludźmi i kulturami …

Budujmy wartości ,ze źródła którego będą mogły bez wstydu czerpać przyszłe pokolenia wiedząc ,iż zrobiliśmy wszystko aby wskrzesić moralność , prawdę i zasady jako wartości ponad narodowe i ponad czasowe !

Prawda jest Prawem !

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata